|
Od e-maila do rozwodu
W sieci łatwo poznać nowych ludzi, a jeszcze łatwiej zdradzić partnera. E-mail świadczący o niewierności czy namiętna rozmowa z komunikatora internetowego są coraz częstszymi dowodami w sprawach rozwodowych Internet to prosty sposób na zdradę. Wystarczy wpisać adres portalu randkowego czy czata, a wirtualny romans może zacząć się w kilka minut po zalogowaniu. Narzędzi "zbrodni" jest wiele - e-maile, rozmowy, SMS-y. A wykrycie niewierności w wielu przypadkach jest tylko kwestią czasu.
Raport American Academy of Matrimonial Lawyers naświetlił problem cyberniewierności. W ciągu ostatnich pięciu lat wzrosło wykorzystanie danych elektronicznych w sprawach rozwodowych. Najczęstszym dowodem na zakłamanie partnera jest e-mail. Nie od dziś słyszy się o sprawdzaniu skrzynki pocztowej partnera pod nieobecność jej właściciela i czytaniu prywatnych wiadomości. Osoby, które odkryją podejrzane wiadomości często działają w amoku i zdolne są nawet do wysyłania obraźliwych treści ich nadawcom, obracając w pył internetowy romans. Zaraz po poczcie prym wiodą archiwalne rozmowy z komunikatorów, historia stron z przeglądarki oraz SMS-y. GPS również stał się narzędziem do wykrywania zdrady. Dzięki możliwościom lokalizacji danego obiektu czy telefonu komórkowego osoby często śledzą podejrzanych o zdradę partnerów.
Inicjatorzy zdrady bardzo często nie zdają sobie sprawy z tego, jak wiele dowodów na swoje występki zostawiają w formie elektronicznej. Czasem wystarczy jedno logowanie na stronie, jeden nieskasowany e-mail czy podejrzany link, aby partner mógł w prosty sposób wytropić poczynania i motywy działania drugiej osoby. Zdradzanie w sieci jest o tyle niebezpieczne, bo na rynku jest mnóstwo programów nieprzychylnych zdrajcom np.: pomagających odzyskać dane z dysku twardego. Ingerencja w prywatny komputer partnera jest niemoralna, ale mimo to wiele osób zapomina o jakichkolwiek zasadach, i chcąc zaspokoić swoją niepewność co do wierności partnera jest w stanie dogłębnie przeszukać zawartość "peceta".
Ciekawostką jest fakt, że według raportu AAML to żony częściej niż mężowie używają elektronicznych dowodów. 27 proc. przebadanych prawników stwierdziło, że kobiety częściej korzystają z tego typu danych, a tylko 5 proc. wskazuje na mężczyzn. Mężczyźni owszem, są bardziej obeznani z techniką od kobiet i częściej korzystają z możliwości internetu, jednak zapominają o tym, że kobiety wcale nie są tak daleko ze znajomością techniki. Efektem są rozwody.
Na podstawie: eMarketer.com
Źródło: emetro
|
|
| News |
 | Najczestsze bledy - Komunikaty o błędach |
| 0x800420CD Wiadomość ’#numer wiadomości ....’ nie może zostać odzyskana. Konto: ’....’, Serwer: ’poczta.aginus.com.pl’, Protokół: POP3, Odpowiedź serwera: ’data ...., #numer wiadomości .... i jej temat ....’, Port: 110, Zabezpieczenie (SSL): Nie, Błąd serwera: 0x800CCC90, Numer błędu: 0x800420CD.
|
 | Uważaj! Wirus zaszyfruje Twoje pliki |
| Kaspersky Lab, producent rozwiązań do ochrony danych, informuje o wykryciu nowego, bardzo niebezpiecznego wirusa szyfrującego dane - Virus.Win32.Gpcode.ak. Gpcode.ak szyfruje pliki o różnych rozszerzeniach, między innymi: .doc, .txt, .pdf, .xls, .jpg, .png, .cpp, .h i wiele innych. Do szyfrowania wykorzystywany jest algorytm RSA z kluczem o długości 1024 bitów. Analitycy z Kaspersky Lab dodali sygnatury tego szkodliwego kodu do baz danych 4 czerwca 2008 r. Posiadanie aktualnych sygnatur zagrożeń całkowicie chroni przed infekcją wirusem Gpcode.
| opr. red.Z. Kowalczyk |
POLEĆ NAS INNYM
HELP DESK ONLINE
Zadzwoń do nas z pytaniami  |
| Newsletter | | Podaj swój e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać nowe ciekawe informacje |
| KONTAKT | Zapraszamy do kontaktu z nami. Chętnie wyjaśnimy i odpowiemy na wszystkie Państwa pytania.  solo_con_te [PL,EN,IT,RU]  +48 71 7271647 |
|