Kilka dni temu Microsoft udostępnił Windows Vista Service Pack 1 RC Refresh 2 (KB936330). Ten noszący nieco długą nazwę pakiet prezentuje się tak, jak gdyby był wersją ostateczną SP1 do Visty. Postanowiliśmy zaprezentować, czego nasi czytelnicy mogą się spodziewać w trakcie i po jego instalacji.
Pakiet zajmuje 520-543 MB i pobiera się dłuższą chwilę. Jego instalacja trwa około godziny, z czego przez większość czasu na komputerze nie da się pracować - bo albo się wyłącza, albo włącza, oczywiście aktualizując w tle pliki.
System wykrył jedną aktualizację - oto właśnie SP1 (KB936330). |
W przeciwieństwie do poprzedniej wersji, która nie chciała instalować się na niektórych maszynach, SP1 RC Refresh 2 powinien działać zawsze.
Zaraz sprawdzimy, czy obietnice widoczne na pierwszym ekranie mają pokrycie w rzeczywistości |
W licencji EULA właściwie nie występują polskie znaki |
Nie musisz się bać ekranu ostrzegawczego informującego o konieczności restartów. Za kilkanaście minut instalator spyta cię, czy jesteś gotów, by ponownie uruchomić komputer.
Ostatni ekran ostrzegawczy. |
Instalacja, instalacja... |
Oto nadszedł ten moment. Nie ci się nie wydaje, że za tobą większa część operacji - dopiero teraz zacznie się aktualizowanie z prawdziwego zdarzenia.
Gotowy na restart?
Po restarcie klasyfikacja systemu będzie niedostępna, a system - wbrew informacjom znajdującym się w dokumentach opisujących SP1 - zacznie się przedstawiać jak Windows Vista Service Pack 1. Nigdzie nie znajdziesz charakterystycznego dla wcześniej wersji słowa "Evaluation copy".
Zauważyliśmy, że po instalacji SP1 uruchomiły się wszystkie te aplikacje, które wcześniej wyłączylimy korzystając z narzędzia Konfiguracja systemu (MSConfig). Co niezwykle ciekawe, wzrosły nam liczba punktów dotycząca wydajności grafiki i grafiki w grach. Wcześniej ogólna ocena komputera wynosiła 3,0, teraz udało nam się osiągnąć 3,1 - to zasługa
uaktualnionego programu benchmarkującego, w którym mniejszą rolę gra przepustowość pamięci.
Przed instalacją SP1... |
...i po niej. |
Znowu zaczął się też przypominać Program poprawy jakości obsługi klienta.
Przy uruchamianiu Defragmentatora pojawiło się okno wyboru dysków.
Na karcie dotyczącej połączeń w Menedżerze zadań widoczne są błędy na skali. Jeśli wierzyć wykresowi, udało nam się osiągnąć przepustowość łącza na poziomie między 1% a 1%. Godne odnotowania jest co innego: transfery w sieci są stabilniejsze, przepustowość wzrosła, a kopiowanie danych z dysku sieciowego nie powoduje zamrożenia okna Eksploratora.
Nie udało nam się zauważyć, żeby czas startu systemu zauważalnie się skrócił.
Mimo lepszej oceny w wewnętrznym benchmarku systemu, PCMark05 doniósł nam, że system
działa wolniej. W wersji bez SP1 uzyskiwaliśmy
3163 punkty, natomiast po zainstalowaniu pakietu nie udało nam się przekroczyć
3045 punktów.
| Zaobserwowane przez nas zmiany w systemie Vista SP1 w porównaniu do wersji bez SP1 |
Pełna lista zmian w pakiecie Service Pack 1 znajduje się w dokumentach dostępnych na witrynie Microsoftu. Oto spis zmian, jakie udało nam się zaobserwować w rzeczywistości:
+ nieznaczny wzrost szybkości odczytu z dysków DVD, + komunikacja z urządzeniami Bluetooth działa po uśpieniu i wybudzeniu komputera, + lepsze (stabilniejsze) transfery przez sieć Ethernet i Wi-Fi, + koniec z (niektórymi?) błędami podczas prób połączeń z sieciami Wi-Fi, + poprawiona synchronizacja między katalogiem Pulpit i pulpitem, kopiowane (przenoszone) pliki i katalogi pojawiają się w obu miejscach jednocześnie, bez konieczności odświeżania któregokolwiek z folderów, + dostępne dyski sieciowe nie mają już znaku "X" świadczącego o rzekomej niedostępności, + minimalnie dłuższy czas pracy komputera przenośnego na baterii,
- nieznacznie mniejsza liczba punktów w programie PCMark05, - brak zmian w szybkości startu systemu, - opóźnienia podczas aktywacji kontrolki UAC, - w spisie znajdujących się w pakiecie SP1 poprawek jest zaskakująco dużo łat przeznaczonych najwyraźniej do Windows XP lub Server 2003 - kopiowanie plików przez sieć w dalszym ciągu może spowalniać odtwarzanie muzyki.
|
Ci, którzy oczekiwali kolosalnych modyfikacji, już teraz powinni rozpocząć odliczanie do SP2 do Visty albo wręcz do
Windows 7.