Amerykańska firma Psystar wprowadziła do sprzedaży komputery z systemem Mac OS X. Jednak nie są to maszyny Apple, czyli doszło w nich do złamania licencji EULA.
Licencja systemu Mac OS X jest niezwykle podobna do licencji Safari, kto więc nie ma komputera Apple, może się z nią zapoznać instalując przeglądarkę firmy z Cupertino. Znajduje się w niej jedno istotne zastrzeżenie (punkt drugi): Ta licencja zezwala użytkownikowi na zainstalowanie oraz użycie Oprogramowania Apple na jednym komputerze Apple.
Ma to bardzo poważne konsekwencje: wykorzystywanie Mac OS X na komputerze innym niż sprzęt Apple jest łamaniem licencji, czyli może być uznane za łamanie prawa.
Tymczasem firma Psystar wprowadziła do sprzedaży zwykłe PC-ty z zainstalowanym systemem Mac OS X 10.5 Leopard. W przeliczeniu według kursu dolara z dziś (14.04.2008), ich cena wynosi ok. 1200 złotych
W komputerach pojawił się procesor Core 2 Duo E4500 (2,2 GHz), 2 GB pamięci RAM, kontroler graficzny iGMA950 (zintegrowany), dysk twardy o pojemności 350 GB oraz nagrywarka DVD x20. W bazowej konfiguracji (bez Leoparda) sprzęt kosztuje ok. 870 złotych.
Aktualnie witryna firmy nie jest dostępna - najwyraźniej serwer ugiął się pod obciążeniem generowanym przez internautów. Nie wiadomo też, jak długo oferta będzie aktywna i czy Apple zamierza na nią zareagować.
( PC World Komputer )
Wirusy czają się wszędzie
Włos się jeży na głowie. W internecie krąży już ponad milion wirusów, które zagrażają naszym komputerom, telefonom komórkowym, a nawet samochodom. Nawet najbardziej znane i zaufane witryny mogą być wykorzystane przez hakerów do wykradania danych o użytkownikach - ostrzegają autorzy najnowszego raportu poświęconego bezpieczeństwu komputerów, który relacjonuje "Rzeczpospolita".
W sieci grasuje dokładnie 1 122 311 złośliwych programów - policzyli eksperci firmy Symantec zajmującej się zabezpieczeniami komputerów. Dwie trzecie wszystkich wirusów powstały w 2007 roku. Większość wykorzystuje słabości Microsoft Windows i są to odmiany znanych wcześniej wirusów.
Zmienia się sposób działania przestępców. Jeszcze rok czy dwa lata temu wirusy rozprzestrzeniały się jako załączniki do e-maili. Dziś nie jest to tak skuteczne - podkreśla natomiast firma F-Secure, do której dziennie trafia 25 tys. próbek niebezpiecznych programów. Teraz włamywacze umieszczają wirusy na stronach internetowych. Użytkownicy zarażają się nimi, po prostu klikając w wyświetlany na niej link.
Sam fakt infekcji komputera może pozostać niezauważony. Przestępcy nie zamierzają bowiem - jak kiedyś - niszczyć danych, ale je wykraść, a następnie sprzedać lub wykorzystać do kolejnej kradzieży. Pełne informacje o tożsamości kosztują na czarnym rynku ok. jednego dolara - twierdzą specjaliści Symanteca. Za 10 dolarów można zdobyć dane pozwalające na dostęp do konta bankowego.
Przestępcy nie atakują też na oślep. Wybierają sobie ofiary. "To ataki dedykowane, czyli na pojedynczych użytkowników. Zbiera się najpierw ich profil, a później pisze się specjalnie dla nich kod" - tłumaczy kierownik CERT Polska. Skąd wiadomo, że na taką osobę warto zapolować? "Sami użytkownicy chwalą się na serwisach społecznościowych, takich jak Nasza-Klasa czy LinkedIn. Zalecam powściągliwość".
Jak się bronić? Według ekspertów, kanon bezpieczeństwa to aktualizacja systemu operacyjnego, posiadanie i aktualizacja oprogramowania chroniącego komputer, włączenie firewalla (zapory sieciowej) oraz zdrowy rozsądek.
(dziennik)
Gigabajt na pokładzie Koncern ASUS przygotował propozycję dla użytkowników, którzy przed ekranem swojego komputera spędzają całe godziny bawiąc się grami lub oglądając filmy DVD w wysokiej rozdzielczości. Mowa o nowej karcie graficznej noszącej symbol EAH3650 Silent/HTDI/1G, której sercem jest procesor firmy ATI. Producent upakował w urządzeniu aż 1 GB pamięci DDR 2 firmy Qimonda – dzięki temu rozwiązaniu odtwarzanie nawet zaawansowanej grafiki nie zaangażuje zbyt dużej ilości pamięci RAM w komputerze. Cena: około 300 złotych.
(komputer świat)