Podstawowe oprogramowanie kosztuje często więcej, niż nowy komputer. Czy jesteśmy skazani na drogie aplikacje informatycznych gigantów? Podpowiadamy jak zaoszczędzić
Kupno komputera nie zamyka wszystkich wydatków. Aby nasz sprzęt nadawał się do pracy musimy kupić ogromne ilości drogich aplikacji. Począwszy od systemu operacyjnego, przez szereg programów biurowych i graficznych na antywirusach i firewallach kończąc. Cały pakiet może kosztować nawet więcej niż tysiąc złotych! Część użytkowników PeCetów uważa, że jedyną alternatywą dla tego stanu rzeczy jest piractwo komputerowe. Jest jednak inne, legalne rozwiązanie problemu: darmowe oprogramowanie.
Freeware oraz Otwarte Oprogramowanie, to darmowe, rozbudowane programy dostępne np. w internecie. Pisane przez niezależnych programistów, często zatrudnionych równolegle u wielkich deweloperów software'u lub na zlecenie organizacji pożytku publicznego albo rządów. Produkcje tego typu często są zdolne zastąpić drogie, komercyjne rozwiązania. Z całą pewnością wystarczą do tego, by przygotować komputer do wielu prostych prac.
Dla większości użytkowników komputer pełni trzy funkcje: jest po pierwsze maszyną do pisana, po drugie terminalem dostępu do internetu i wreszcie konsolą do gier. Jeśli nie należymy do ostatniej grupy, to podstawowe stanowisko biurowe jesteśmy w stanie przygotować samemu nie płacąc ani złotówki za programy. Do pełnego funkcjonowania komputer będzie potrzebował systemu operacyjnego, pakietu biurowego (i być może kilku innych narzędzi) oraz przeglądarki internetowej. Do tego dochodzą jeszcze firewall i antywirus, które obronią nasz komputer przed wrogim oprogramowaniem i cyberprzestępcami.
Jako system operacyjny posłuży nam jedna z dystrybucji Linuxa. Wbrew obiegowym opiniom, obsługa tego systemu nie jest taka trudna. Istnieją liczne dystrybucje, których zainstalowanie nie jest trudniejsze od instalcji tradycyjnego Windowsa, a praca na nim znajduje się na tym samym poziomie. Za jeden z łatwiejszych do przyswojenia systemów uchodzi Ubuntu.
Z całą pewnością Linux nie zaoferuje nam tylu gier co Windows. System rozczaruje także tłumaczy, księgowych i prawników, a także przedstawicieli innych, wysoce wyspecjalizowanych profesji. Niestety znaczna część narzędzi powstających z myślą o ich pracy jest kompatybilna jedynie z systemem Microsoftu. Wybierając Linux Ubuntu oszczędzimy od 280 do 450 złotych.
Instalując Ubuntu 7.0, prócz darmowego systemu otrzymujemy kilka przydatnych aplikacji. Pierwszą z nich jest przeglądarka internetowa Mozzilla Firefox - alternatywa dla znanego z Windows Internet Explorera. Kolejna, to Gnome 2.0 czyli podstawowe środowisko pracy w którego skład wchodzą: edytor tekstu Abiworld, arkusz kalkulacyjny Gnumeric, klient poczty Evolution, edytor grafiki Gimp, odtwarzacz wideo Totem i komunikator internetowy Pidgin. To bogactwo spowodowane jest samą ideą Ubuntu. Nazwa programu pochodzi z afrykańskiego języka bantu i oznacza "człowieczeństwo wobec innych" lub "wiarę w uniwersalną więź łączącą całą ludzkość". Idea ta przyświecała twórcom, chcącym przygotować kompletny system wymagający jedynie instalacji i w pełni przygotowany do pracy. Znaleźć go można
tutaj.
"W zestawie" z systemem mamy również pakiet biurowy Open Office, który od pewnego czasu zyskuje na popularności - często jest instalowany w biurach i kawiarenkach internetowych. Program jest całkowicie zgodny z normami ISO, a co ważniejsze jest w stanie zapisywać i otwierać pliki z konkurencyjnych pakietów w tym MS Office. Open posiada zaawansowane narzędzia zdolne zastąpić narzędzia dostępne w pakiecie Microsoft Office Basic, Standard i Home oraz większość z pakietów Small Business i Profesional. Pozwala nam to zaoszczędzić od 400 do 1600 złotych, zależnie od tego, który z trzech pierwszych pakietów jest nam potrzebny. Open Office funkcjonuje również pod systemami: Microsoft Windows, Solaris, Mac OS X oraz FreeBSD. Można go za darmo i w pełni legalnie pobrać na przykład z
tej strony.
Jedną z największych wad Open Office'a jest brak w pakiecie programu do zarządzania pocztą w rodzaju Microsoft Outlook. Na szczęście na rynku znajduje się cała gama różnego rodzaju darmowych odpowiedników. Jednym z nich jest Mozilla Thunderbird, będący bliskim krewniakiem Firefoxa. Do tego dysponuje szeregiem bardzo pożytecznych funkcji - np. filtru antyspamowego, filtru potencjalnie niebezpiecznych wiadomości i autokorekty błędów w pisowni. Znaleźć go można
tutaj.
Graficy prawdopodobnie również potrzebować będą wyspecjalizowanego narzędzia. Może nim być wspomniany wcześniej GIMP. Nie jest to jednak prosty program i stanowczo nie nadaje się do zwykłego bazgrania. Jednak ludzie zajmujący się cyfrową obróbką obrazu, projektowaniem stron lub planujący szerzej zainteresować się grafiką komputerową powinni być zadowoleni z jego wszechstronności. Gimp pobrać można z tego
linku. Komercyjne rozwiązania - na przykład Adobe Photoshop. - kosztują średnio od 2 do 5 tysięcy złotych. Do użytku domowego, jako przeglądarka grafiki, dla osób nie zajmujących się profesjonalnie grafiką godny polecenia jest program Infranview. Choć nie jest to program graficzny, to posiada ogromną ilość opcji pozwalających na łatwe przetwarzanie obrazu. Można go pobrać
tutaj.
Przy wyborze oprogramowania nie można zapominać o antywirusie i firewallu. W tej dziedzinie darmowe rozwiązania są skierowane głównie do użytkowników prywatnych. Niestety większość programów antywirusowych nie posiada kluczowych funkcji, których braku jednak nie odczujemy. Jednym z najlepszych programów tego typu jest Avast, można go pobrać z tej
strony i używać za darmo przez 60 dni. Innym rozwiązaniem jest instalacja programu Avira AntiVir, którego
podstawową wersję można używać za darmo przez cały czas.
Dystrybucja Firewalli odbywa się na podobnych zasadach. Do użytku domowego wiele z nich jest dostępnych za darmo. Opinię jednego z najlepszych posiada Zone Alarm, którego wersję domową pobrać można z tej
strony. Jego wadą jest jednak fakt, że nie działa pod Linuxem.